.

23:08 Edit This 5 Comments »
I po raz kolejny grono pedagogiczne zaskoczyło anioła.
Tym razem w kwestii imprez. Okazało się, że nauczyciele nie gorzej świętują zakończenie roku od swych podopiecznych.
Ba, dawno już nie byłam na takiej imprezie… Było wszystko: tańce, śpiewy, potłuczone szkło, świńskie dowcipy… No i ból głowy też był, bo alkohol lał się strumieniami.
Anioł zapomniał już, że może się tak bawić.

"Jak kochać taką niekochaną."

14:52 Edit This 6 Comments »
Kończę dziś tygodniowy mini urlop. Kilka dni oddechu, spojrzenia na sprawy z perspektywy. Dochodzę do wniosku, że zbytnio się angażuje. A to przecież nie moje życie, nie moje kłótnie. Stanęłam po jednej stronie siatki, nie myśląc, że z drugiej strony obraz wygląda inaczej. Zbyt łatwo ulegam emocjom. Zbyt lekką rękę daje sądy



Za sprawą łagodnego kopniaka, jaki dostałam przy poprzednim wpisie, postanawiam doo pewnych spraw podchodzić z większym optymizmem. Może trochę więcej pokory…
Nawet nie zauważyłam kiedy, ale faktycznie…. Czuję, jak wewnętrznie roztkliwiam się nad sobą, jak mięknę. Poprawię się. Odbuduje swój wewnętrzny kręgosłup.

aniołowe zdjęcie

22:50 Edit This 12 Comments »
Zrobiłam dziś krok milowy. Wstawiłam swoje zdjęcie na fcbooka.
Proszę się nie śmiać. Dla mnie to naprawdę nie lada wyczyn.
Bo to nie było takie zwykłe zdjęcie. To było zdjęcie całego anioła, tzn. wózka też. Niewiele osób wie, że teraz anioł to anioł + wózek. Nie to, żebym to jakoś skrzętnie ukrywała. Tak jakoś po prostu nie wspominam o tym detalu. A oni wiedzą czy nie, nie pytają, więc myślę, że nie wiedzą…
No i dodałam…
I co?
I nic.
Ziemia kręci się jak kręciła, motyle fruwają, truskawki czerwienią się jak czerwieniły. Nic się nie stało. Rozumiecie?? Nic! Żadnego Armagedonu. Nawet tyciego….



No i co? Warto się tak blokować aniele?
Oj, głupi ty…..

Teraz tylko lepiej.

22:38 Edit This 5 Comments »
Atmosfera dookoła cięższa niż siekiera rzucona w wodę. Anioł obserwuje. Anioł patrzy. Anioł czeka, kiedy się pozagryzają. Kiedy złe pogryzie ich tętnice. Kiedy razem z krwią tryśnie jad.
Anioł odreagowuje w domu. Łzy spuszcza razem z pastą do zębów. Dużo śpi bo wampiry emocjonalne wysysają energię. I ma nadzieję, że poniedziałek był punktem kulminacyjnym. Teraz tylko lepiej.




P.S.: Przeczytałam ostatni wpis. Mowię tam o jakimś śnie. Tak........ No nie pamiętam. Najnormalniej w świecie nie pamiętam............. Ale jak sobie przypomnę to na pewno.
;)

ufff

22:10 Edit This 4 Comments »
Kochani, brakuje mi bardzo blogowego światka. To znaczy mówienia, bo bywać bywam na bieżąco. Nie komentuję [a przynajmniej rzadko] bo sił braknie, ale myślę. Ważne, nie?
Słaba żem ostatnio. Słabiuteńka…. Dniami umieram w dusznym pokoiku przy południowym oknie, popołudnia odreagowuje w półsennym świecie. I tak to. Tak.


Jak tylko ożyję, zjawię się na bank. Muszę opowiedzieć w końcu mój blogowy sen.

przeciągi w mojej głowie

17:01 Edit This 4 Comments »
Nienawidzę przeciągów. A okazuje się, że bez przeciągu nie mogę żyć.

Przeciąg wdziera się z szelestem firanki, z trzaskiem otwieranego okna… przeciąg nie pyta o pozwolenie. On po prostu wchodzi. Rozsiada się w dusznym pokoju. Mami chłodnym powietrzem. Dmucha w wilgotne włoski na karku. Obiecuje chłód i jedwabną rozkosz.
Niestety przeciąg podszyty kłamstwem….

Bo gdy tylko uda mi się o nim zapomnieć, pojawia się pamiątka, jaką pozostawił. Pamiątka przybiera twarz bólu głowy, zesztywniałych mięśni… jedyny ratunek to owe tabletki, które łagodząc jedno, rozogniają drugie.
I tak koło się zamyka.

Dlatego nienawidzę przeciągów [i one mnie też]. Ale jak żyć bez nich, gdy powietrze w pokoju cięższe od wody.

...

22:55 Edit This 0 Comments »
Co roku o tej porze żegnam cię na nowo. Co roku boli tak samo.

Bo przecież każdy nasi w sobie dziecko.

17:43 Edit This 2 Comments »
Jako, że anioł zawiera wyjątkowo wysoki poziom dziecinności, uparcie twierdzi, że każdy ułamek dziecięctwa posiada. U każdego przejawia się to w inny sposób: czy to bezkresną wyobraźnią, czy kolorowym poczuciem humoru, czy w końcu bezbrzeżną naiwnością. Anioł chyba każdą z tych cech posiada. Najwięcej w nim jednak tej naiwności. Naiwności, która patrzy na dzisiaj wielkimi oczami. Która karze się dziwić, wzdychać, płakać. Naiwności, którą anioł pielęgnuje, którą chroni przed zaginięciem.
Dziecko zobaczysz w każdym człowieku. Zobaczysz je w nim, kiedy się śmieje. Kiedy jego oczy rozjaśniają się a rysy łagodnieją. Kiedy je truskawki. Kiedy jedzie na rowerze. Kiedy podśpiewuje, smażąc naleśniki. Dziecko jest w każdym. Poszukaj. Nie bój się go zobaczyć. A jak znajdziesz złóż mu życzenia. Życz mu, aby to dziecko było w nim zawsze.


Kochani, właśnie tego wam życzę…. Nie zgubcie tego dziecka. Bez niego świat przecież taki szary.