2012 za aniołem

11:03 Edit This 2 Comments »
Niewesoło u anioła. Odwiedziła go, Pani Grypa. Przesiedziała przez całe święta i poszła. Zostawiła anioła w tak nędznej kondycji, że dziw. Zostawiła p przykurcz w prawej nodze taki, że żaden masaż ani żadne ćwiczenie nie pomaga. Zostawiła kaszel w piersiach, który nie pozwala się nawet porządnie wypłakać.
Tymczasem rok się skończył. Czas podsumować, co było i odeszło…
A nie było dobrze w tym roku, oj nie było. Bolała anioła i ciało i dusza. Anioł zaczął sobie zdawać sprawę z powagi sytuacji i w końcu zrozumiał, czym jest ‘choroba postępująca i nieuleczalna’.
W roku tym anioł przeszedł też ostateczny detoks serca, który w końcu przestał na coś liczyć, na coś czekać. Przestał, w końcu żyć złudzeniami.
Biorąc pod uwagę to, co było anioł czarno kalkuluje przyszłość. Powiem więcej. Jeszcze nigdy tak bardzo nie bał się jutra i jeszcze nigdy nie chciał, by czas zatrzymał się w miejscu, bo choć jest źle anioł boi się tego gorszego zła.
Wiem, że to się może wydać nieszczere, ale wierzcie, że z całego serca życzę Wam, by 2013 był rokiem najlepszym rokiem, jaki do tej pory przeżyliście. Niech szczęście towarzyszył Wam każdego dnia a uśmiech nie schodzi z Waszych twarzy.
SPEŁNIAJCIE SWOJE MARZENIA!!!

kawa

12:58 Edit This 2 Comments »
Zaprzyjaźniam kawę z kardamonem. Coś czuję, że stworzą duet idealny.



A tych, niestety, coraz mniej.
Bo to zbyt wiele kosztuje…
Czasu, energii….


A dziś czasu coraz mniej.
I energii szkoda.




Bolą tylko ciche, zimne wieczory i ten samotny talerz z zimnym makaronem.

kryzys?

14:10 Edit This 2 Comments »
Kopnij mnie w d**ę i przekonaj, że cierpienie ma sens...

zbyt

10:16 Edit This 2 Comments »
Zbyt często przyznaję przed sobą, że jest źle. A im częściej to przyznaje tym szerzej uśmiecham się na zewnątrz i brnę w kłamstwa o życiu słodkim jak wata cukrowa. I tylko w domu dziwią się, co jest, bo tam ściągam maskę i sączę swój ból w mroku pokoju.


Nie mam wizji na lepiej…

09:45 Edit This 0 Comments »
I znów śniły mi się motyle.

...

Obudziłam się. Już ich nie było.

Był ból.

---

09:45 Edit This 8 Comments »
Anio ł nie chce zaglądać w jutro. Nie chce wiedzieć, że będzie gorzej. Żenie da rady.

Anioł nie chce słyszeć, że jutro zaczyna się dziś.

energia odcukrowa

19:22 Edit This 0 Comments »
Anioł zmniejsza powoli liczbę białych kryształków wpadających do filiżanki. Z aptekarską precyzją liczy białe uśmiechy. Kawa bardziej smakuje piekłem niż tumani słodyczą. Anioł uparcie tłumaczy skrzydłom [i samemu sobie] , że białe kostki ich wcale nie krzepią. Dają ułudę energii.

Prawdziwa energia drzemie w innych ludziach. Na szczęście w szkole jej nie brakuje. Tej energii odludzkiej.